piątek, 14 października 2005

Moje tęsknoty I


Morze

Morze jest dzisiaj jak moja tęsknota
Smutne i szumem swym cichym się żali
Wyrzuca wodę na suchy piasek, ginąc falą wzburzoną na fali

Bo morze jest dzisiaj jak moja tęsknota
I kolor twych oczu przybrało
Nie, w to nie uwierzę, że serce twe mnie kochać przestało

Morze jest dzisiaj jak moja tęsknota
Jak bursztyn wyparty na brzeg przez fale
Widać w nim chwile zaklęte, chwile jakże wspaniałe
   

Nikt

Tak, więc nikt nie powie przepraszam,
Nie będzie tłumaczył, czemu tak się stało...
Nie wyciągnie ręki i nie zapyta czy rozstanie bolało
Więc kogo mam pytać, co z miłością nasza? ...
zginę jak gdybym nigdy nie była...
   

Kochaj mnie dopóki jestem

W jedno złączyłeś serc naszych bicie
Sprawiłeś, to jednym ciepłym gestem
Często, więc myślę o tym skrycie
Wiec kochaj mnie, kochaj dopóki jestem

Na firmamencie gwiazdy zapalałeś
Aby w ich świetle skąpać mnie całą
Szczęście tak ulotne podarowałeś
Darzyłeś pieszczotą moje ciało

Muśnięciem warg namiętność zbudziłeś
Dotykiem dłoni i traw szelestem
W przepaść pragnień rzuciłeś
Wiec kochaj mnie, kochaj dopóki jestem

A teraz chcesz, by cisza
Twój ślad zatarła
Robisz wszystko, by w sercu nic nie pozostało
By dusza moja w cierpieniu skonała, umarła

Serce kochane drugiemu sercu ból zadało
Nie odchodź w ten sposób, nie tak
Bo wiem, ze w sercu Twoim nadal jestem
Prześlij, niewielki jeden znak
I kochaj mnie mocno, kochaj dopóki jestem...